Bez paniki, czyli zacznij małymi krokami

W ubiegłym roku usłyszałam, że mam na trzy do sześciu miesięcy odstawić pszenicę, nabiał i cukier. Około dwóch tygodni zajęło mi mentalne przestawienie się na inne żywienie. I to jest okey, nie trzeba wszystkiego zmienić w ciągu 24 godzin od diagnozy.

Gdy w tym roku dowiedziałam się, że mam celiakię ponownie włączył się tryb oswajania z tematem i on trwa nadal. Czytam, słucham, poszerzam swoją wiedzę i tak naprawdę uczę się żyć na nowo.

Jeżeli czujesz, że diagnoza cię przerasta, weź głęboki oddech i zacznij powoli – od śniadań.

Lubisz płatki kukurydziane? Jeśli tak, to najprostszym rozwiązaniem będzie paczka Cornflakesów, jogurty naturalne i bakalie lub owoce. Smak znajomy, przygotowanie zajmuje minutę lub dwie i pierwszy bezglutenowy posiłek w ciągu dnia zaliczony.

Przykładowe śniadanie

Jeżeli wolisz bardziej urozmaicone śniadania, to na początek proponuję uzupełnić kuchnię o kilka produktów BEZGLUTENOWYCH dostępnych w sieciówkach (Biedronka, Carrefour, Piotr i Paweł, Rossmann):
– wafle ryżowe
– pieczywo chrupkie
– jogurty naturalne
– ulubione warzywa i owoce
– ekspandowane ziarna zbóż
– wędliny.

Proste? Tak ma być, wykorzystaj ten czas na porządki w kuchni i czytanie na temat diety bezglutenowej. Porządki we własnej szafce, to cenna lekcja skrupulatnego czytania etykiet. Byłam zaskoczona na jak wielu produktach znajduje się sformułowanie Produkt może zawierać śladowe ilości glutenu. Począwszy od przypraw, przez ryż (!), kasze naturalnie bezglutenowe, bakalie, czyli produkty jednoskładnikowe, po produkty wieloskładnikowe, które z mąką nie mają nic wspólnego, jak majonez, keczup, lekarstwa, czy pasta do zębów(!). Mam wrażenie, że dieta celiaka graniczy z obsesją, bo gluten znajduje się niemal wszędzie i bez przerwy musimy się pilnować, by go nie spożywać.

Sprzątanie blatu każdorazowo przed przygotowaniem posiłku, osobne dynksy, szczególnie te drewniane, i koniecznie osobna deska do krojenia. To podstawa kuchennego savoir faire.

Obsesja na punkcie glutenu nie jest dla nas modą, lecz koniecznością, dlatego warto edukować zarówno siebie, jak i otoczenie. Rodzina wraz z moimi kolejnymi odkryciami powoli dowiaduje się, w jakich miejscach ta paskuda może czyhać na moje zdrowie.

Na zakończenie polecam dwie strony, które są źródłem rzetelnej wiedzy w temacie celiakii i diety bezglutenowej https://celiakia.pl/ oraz http://celiakia.eu/.

You may also like...