Bezglutenowe słodycze grzechu warte

Na diecie bezglutenowej jestem już nieco ponad rok i przez ten czas przechodziłam różne (bezglutenowe) fazy. Były momenty, że było mi źle i pocieszałam się słodyczami. Teraz moje ciało nie jest zachwycone, gdy jem słodycze i czuję to znacznie szybciej niż na diecie glutenowej, dlatego gdy po coś sięgam musi być to grzechu warte.

Lody
Lody uwielbiam od zawsze, dlatego cieszę się, że Grycan wszystkie swoje lody ma bezglutenowe i patrząc na pudełka tej marki w sklepowej lodówce mogę myśleć tylko o tym, na który smak mam ochotę i nie muszę sprawdzać, czy są bezglutenowe, bo wiem, że tak. To pewien luksus.
Z lodów na patyku jadam Kaktusy (te tradycyjne z zieloną skorupką) oraz niektóre Magnumy (classic, malinowe lub pralinowe).

Słodkie i słone przekąski
Gdy masz ochotę na coś niekoniecznie zdrowego, ale dającego radość kubkom smakowym, to polecam precelki. Dla osób pełnoletnich ta przekąska najlepiej w towarzystwie bezglutenowego piwa.

Jeśli ma być na słodko, to jest kilka opcji, które nie zawodzą smakiem.

Domowe ciasta, lecz przygotowane na gotowcach
Tutaj najczęściej sięgam po kruchy spód od Celiko, bo wychodzą z niego różne pyszności, zimą szarlotki, a latem tarty ze świeżymi owocami.

W osobnym wpisie podzielę się produktami po które więcej nie sięgnę.

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *