Sernik jak z dzieciństwa

Po przejściu na dietę bezglutenową zostaje nam niewiele deserów, które dalej możemy jeść. Moim ulubieńcem jest sernik, taki jak z dzieciństwa, czyli serowy i wilgotny. Przy ostatnim pieczeniu dodałam dodatkowo czekoladowy spód. Oba warianty mają swoich fanów.

Składniki na sernik powinny być w temperaturze pokojowej:
1 kg mielonego twarogu (z dobrym składem)
6 jajek
60 g masła
180 g cukru pudru
1 łyżka cukru waniliowego

bakalie opcjonalnie: po 50 g migdałów i rodzynków
1 łyżka mąki lub skrobi ziemniaczanej

W makutrze utrzeć masło, dodać żółtka, cukier puder i cukier waniliowy. Do masy powoli dodawać ser i mieszać do uzyskania jednolitej konsystencji. W osobnym naczyniu ubić białka z odrobiną soli. Sztywne białka delikatnie wmieszać do masy serowej, dodać bakalie i mąkę ziemniaczaną.

Spód przygotowałam z gotowego miksu Bezgluten na ciasto czekoladowe. Postępować zgodnie z instrukcją na opakowaniu, lecz nie dodawać dropsów czekoladowych. Cześć ciasta wylać do tortownicy w której będzie pieczony sernik. Ilość wylanego ciasta zależy od wielkości tortownicy. Ja mam tortownicę o średnicy 24 cm i nie wlałam całego ciasta, a z reszty masy zrobiłam muffinki. Spód piec krótko ok. 10 min, żeby nie wysechł.

Sernik mocno rośnie podczas pieczenia, średnio podwaja swoją wysokość, a potem opada, więc zastanów się jakie chcesz proporcje warstw. Ja następnym razem zrobię cieńszy spód.

Masę serową wylać na podpieczony spód i wstawić do gorącego piekarnika. Można piec przez godzinę w 180 stopniach bez termoobiegu, lub w niższej temperaturze, co ostatnio testuję i mam wrażenie, że ciasto ładnie wyrasta i równo opada – sami zobaczcie na zdjęciu poniżej.

Pieczenie zaczynam od temperatury 180 stopni, a potem stopniowo obniżam do 130 stopni. Kolejne etapy zależą od koloru i wyglądu powierzchni ciasta. To zdecydowanie trudniejsze od mieszania 😉

Porady na temat pieczenia idealnego sernika znajdziecie na blogu https://www.mojewypieki.com/post/jak-upiec—-perfekcyjny-sernik

You may also like...